Polityka prywatności / Polityka cookies / Poleć stronę

Agnieszka Steinhagen - nauczyciel plastyki

 

Podróżując po innych krajach porozumiewamy się w obcych językach. W sprawie podstawowych potrzeb takich jak jedzenie, picie czy spanie często udaje się nam komunikować właściwie nie znając języka. Nasza chęć nawiązania bliższej relacji, rozmowy o literaturze, sztuce, miejscowej kulturze czy lokalnej kuchni – wymaga lepszych umiejętności lingwistycznych. Kiedyś płynąc w górę Mekongu dostałam na łodzi coś, co przypominało czarną rzepę. Nie wiedziałam, czy je się ją na surowo, czy gotuje. Widząc moje zaskoczenie – kobieta ugryzła inną „rzepę” i pogładziła się po brzuchu mrucząc z zadowolenia. Tym samym rozwiązała mój dylemat „na surowo, czy nie?”. Ku mojemu zaskoczeniu rzepa miała smak gruszki :). Mieszkając w Londynie – często na przyjęciach rozmawialiśmy o wychowaniu dzieci, o przygotowaniu sałatek, czy wizytach w Muzeach. Posiadając szeroki zasób słów – dzięki takim rozmowom możemy dowiedzieć się znacznie więcej i zrozumieć drobne niuanse nadające wypowiedzi smak.

 

Moim celem w czasie prowadzenia zajęć „Spotkania ze sztuką” jest wprowadzanie słówek z jak najszerszego wachlarza kulturowego. Pisząc autorskie programy nauczania dla uczniów – nie korzystam z podręczników do plastyki. Przynoszę na zajęcia albumy z reprodukcjami mistrzów malarstwa lub rzeźby, pokazujące historię architektury, style w sztuce, ale również albumy pokazujące zdjęcia wykonane przez teleskopy Hubble'a czy Keplera, zdjęcia przyrodnicze lub przedstawiam im sylwetki artystów ze wszystkich kontynentów. Poznają więc sztukę Aborygenów, oglądają obrazy współczesnego Innuita – Kenojuak'a Ashevaka czy projektują mola lub bogolan. Wspaniale czuję się, kiedy od dzieci dostaję komunikat zwrotny o tym, że zainspirowałam je do różnych działań. Na przykład po analizie albumu „Mistrzowie Pastelu” i wykładzie zachęcającym do wizyty na wystawie czasowej w Muzeum Narodowym – niektóre dzieci przybiegały do mnie z radością informując, że udało im się wraz z rodzicami ją obejrzeć lub kiedy rozmawiając o pysznych cytrynach na Cyprze i tamtejszym wspaniałym świetle – dostaję od dziecka zdjęcia cypryjskich cytryn i słyszę opowieść, że zachęciłam całą rodzinę do zwiedzania cypryjskiego sadu cytrynowego. Bardzo lubię podróżować. Poznawać kulturę poprzez wizyty w różnych zakątkach świata. Chciałabym zaszczepić w dzieciach chęć uczenia się języka, bo dzięki tej znajomości poznajemy rzeczone niuanse kultury, sztuki czy kuchni.